Czas czytania:5 Minuty, 57 Sekundy

Ostatnia aktualizacja wpisu: 2022-10-18

Jakie jest nasze pierwsze skojarzenie ze słowem rodowód? Jeżeli „pochodzenie”, to bardzo dobrze. Niestety, słowo to z reguły kojarzy się z wystawą. Przeważnie zadawane pytanie brzmi: „Po co mi rodowód, skoro nie chcę jeździć na wystawy?”. Rzeczywiście, jeśli chcemy wystawiać psa, to musi mieć on rodowód, ale to wcale nie znaczy, że musimy uczestniczyć w wystawach, jeżeli nasz pupil jest rasowy.

Drugim nierzadko przytaczanym argumentem jest opinia, że psy z rodowodem są drogie, hodowcy chcą się na nich dorobić majątku. Warto jednak pamiętać, że rodowód to coś więcej niż kosztowna przepustka do konkursów piękności. Przede wszystkim, zgodnie z nazwą, jest dokumentem potwierdzającym pochodzenie psa. Daje pewność, że ma się do czynienia z psem rasowym, a nie tylko w typie rasy. Poza tym świadczy o tym, że hodowca postępuje uczciwie, zgodnie z wymaganiami związku kynologicznego, i przestrzega przepisów.

Rodowód psa – to jego zdrowie i odpowiedni charakter

Po kupieniu czworonoga z rodowodem szanse na to, że będzie zdrowy, z odpowiednim charakterem oraz wyglądem są dużo większe. W niektórych rasach wymagane są badania przyszłych rodziców przeciwko konkretnym chorobom genetycznym. Ich wyniki wpisuje się na stałe do rodowodu. Wielu hodowców robi również badania, które są niezbędne, na przykład w kierunku chorób serca lub dysplazji. Chorych zwierząt nie wolno rozmnażać, ponieważ wiele chorób jest dziedziczonych przez ich potomstwo.

Podobnie jest z charakterem. Wiele cech jest dziedzicznych, między innymi agresja. Zatem jeśli jedno z rodziców jest agresywne, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że niektóre ze szczeniąt mogą przejąć tę cechę. Dlatego też sędziowie kynologiczni powinni w trakcie wystawy dyskwalifikować psy, które przejawiają lęk, agresję bądź też inne cechy charakteru nietypowe dla dane rasy.

Psy z rodowodem – dlaczego są droższe?

Wielu hodowców dokłada do tego, wydawałoby się cudownego, interesu. Większość z nich pracuje zarobkowo, aby móc uprawiać swoje kosztowne hobby. Dlaczego więc psy z rodowodem są takie drogie? Ponieważ utrzymanie miotu w odpowiedniej kondycji kosztuje.

Dobry hodowca, który dba o swoje szczenięta, inwestuje dużo czasu i pieniędzy, aby je odpowiednio odchować. W skład kosztów wchodzi po pierwsze zakup dobrego psa lub suki. Niejednokrotnie zwierzęta są sprawdzane z zagranicy w celu wprowadzenia do polskich hodowli tzw. świeżej krwi.

Po drugie, hodowcy jeżdżą ze swoimi pupilami na wystawy krajowe i światowe. Im bardziej utytułowani są rodzice czworonoga, tym bardziej wartościowe będą ich szczenięta. Koszt udziału w polskiej wystawie jeszcze kilka lat temu wynosił około 50-100 zł (w zależności od rangi), natomiast koszty dojazdu i ewentualnego noclegu często go wielokrotnie przewyższają.

Dochodzi także opłata za krycie. Im lepszy jest reproduktor, tym cena jest wyższa. Często hodowcy wybierają krycie zagraniczne, aby zapewnić wspomnianą wcześniej świeżą krew (koszty minimum 1000 euro).

Kosztowne jest także karmienie szczeniąt i ciężarnej suki specjalistyczną karmą, a także stosowanie preparatów witaminowych. Do wydatków trzeba doliczyć badania, szczepienia, reklamy, przeglądy hodowlane i wiele innych.

Ponadto minimum przez pierwsze dwa tygodnie hodowca musi być przy szczeniakach 24 godziny na dobę, więc jeśli pracuje zawodowo, zwykle bierze na ten czas urlop. Zdarza się również, że nie wszystkie szczeniaki uda się sprzedać, a koszty ich utrzymania rosną z miesiąca na miesiąc.

Po przeanalizowaniu kosztów okazuje się, że wysoka cena za psa to niemal gwarancja, że jest on zadbany, zdrowy i rasowy. Jeśli hodowcy zależy na szczeniakach, to nie sprzeda ich w promocyjnej cenie, tylko cierpliwie poczeka, aż znajdą się dla nich odpowiednie i dobre domy.

Widząc na aukcji internetowej ogłoszenie o sprzedaży szczeniąt rasowych za 500-800 zł, należy być bardzo ostrożnym, ponieważ ceny pełnowartościowych szczeniąt kształtują się mniej więcej w granicach 2000-3500 zł, a na Zachodzie od 1000 euro wzwyż. Jeśli szczenię ma wadę, która dyskwalifikuje je z hodowli (na przykład wnętrostwo, złamany ogonek, wadę zgryzu lub umaszczenia), jego koszt może być niższy (około 1000-1500 zł). Jest to jednak nadal pies z rodowodem, czyli rasowy.

Pseudohodowle rozmnarżające psy bez rodowodu

Trzeba mieć także świadomość, że istnieją pseudohodowle rozmnażające psy „rasowe” bez rodowodu. Na zachodzie nazywa się je „fabrykami psów”, ponieważ nie dbają o dobrostan i jakość sprzedawanych szczenią, a jedynie o ich liczbę. Zgodnie z nazewnictwem „fabryki” produkują dziesiątki, a nawet setki szczeniąt rocznie, w dodatku zwykle odbywa się to w koszmarnych warunkach.

Pseudohodowcy nie troszczą się o zdrowie psów ani o ich dobrą kondycję. Wszystko odbywa się niskim kosztem w pogoni za jak największym zyskiem. Zarówno rodzice, jak i szczenięta karmione są byle jakim pożywieniem. Suki są maksymalnie eksploatowane – kryte przy każdej rui, podczas kiedy związek kynologiczny nakłada na hodowców ograniczenie w postaci jednego miotu rocznie. Należy wiedzieć, że w pesudohodowlach lekceważy się charakter rodziców, ważne jest tylko, żeby młode choć trochę przypominały z wyglądu daną rasę. Kilka z takich „fabryk” na szczęcie zostało zamkniętych w ostatnich latach w Polsce.

Nie kupujmy szczeniąt tzw. rasowych bez rodowodu.

Kupując psa za 500 zł bez rodowodu, możemy mieć pewność, że nie kupujemy rasowego zwierzaka. Nawet jeśli sprzedający twierdzi, że jego rodzice mają rodowody, szczenięta nie są już rasowe, a tylko w typie rasy. Nie jest prawdą, że tylko pierwszych sześć szczeniąt z miotu dostaje rodowód. Taki przepis istniał kiedyś w związku kynologicznym, ale już dawno został zniesiony. Niestety, pseudohodowcy często wymigują się w ten sposób od odpowiedzi na pytanie o rodowód. Nawet szczenięta niepełnowartościowe mają rodowody z adnotacją o wadzie dyskwalifikującej z hodowli. Dokument nie jest przepustką na wystawy, a materiałem poświadczającym pochodzenie psa.

Jeżeli wystarczy nam zwierzę w typie ulubionej rasy, poszukajmy wówczas organizacji zajmującej się adopcjami. Większość ras ma swoje kluby bądź zrzeszenia, które pomagają szukać domu psom potrzebującym, na przykład:

Należy wiedzieć, że w styczniu 2012 roku weszła w życie ustawa o ochronie praw zwierząt, która zakazuje niezarejestrowanym hodowlom handlu szczeniętami, między innymi na bazarach i przez Internet. W wyniku wprowadzenia tego prawa dużo psów zostaje po prostu wyrzuconych, bo nie opłaca się ich trzymać. Do schronisk trafiają całe grupy niby-rasowych osobników dorosłych oraz szczeniąt.

Psy z rodowodem możemy czasem znaleźć także w schroniskach. Niektóre ośrodki mają swoje strony internetowe, na których zamieszczają zdjęcia i opisy zwierząt do adopcji, na przykład:

a). www.otozanimalsoswiecim.pl – Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Oświęcimiu.

Jeżeli chcemy uratować życie choć jednemu z nich, przygarnijmy zwierzaka ze schroniska. Pamiętajmy jednak o tym, że psy adoptowane nie zawsze są łatwe w ułożeniu, a szczególnie jeśli pozostawały tam długi czas. Wiele osób oczekuje, że pies będzie im wdzięczny do końca życia za uratowanie z niewoli. Nic bardziej mylnego. Często uratowane ze schroniska rozczarowują swoich wybawicieli. Po kilku tygodniach pobytu w nowym domu, kiedy pies się zaaklimatyzuje, może zacząć ujawniać swój prawdziwy charakter i wtedy pojawią się pierwsze problemy. Nie znając przeszłości psa, trudno ocenić, jak może się on zachować w różnych sytuacjach.

Należy wiedzieć, że osoba niedoświadczona w opiece nad psem powinna przygarnąć szczeniaka. Po pierwsze nie przebywał w schronisku długo, a po drugie, z młodymi psami łatwiej się pracuje, szybciej przyswajają wiedzę, poza tym nie utrwaliły jeszcze złych nawyków. Natomiast osoby, które już miały psa i wiedzą jak z nim postępować, mogą przygarnąć starszego osobnika, który ma mniejsze szanse na adopcję. Szczeniaki zwykle szybko znajdują domy.

Życie z psem po przejściach może nie być łatwe, ale odpowiednia praca i cierpliwość na pewno to wynagrodzą. Pies szybko przywiązuje się do nowej rodziny i jeśli poświęci mu się wystarczającą ilość czasu, oboje – pan i pupil – będą szczęśliwi.

Wpis dodany przez:

Eliza z obcasywsieci.pl

Od 2012 roku dzieli się wiedzą i pasją z internautami. Absolwent Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji. Doświadczony pedagog z ciekawymi przemyśleniami dotyczącymi różnych sfer życiowych. Publikuje na obcasywsieci.pl od 2014

Kliknij na gwiazdkę i oceń!

Średnia ocena / 5. Liczba głowsów:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni wpis Joga dla początkujących – jakie korzyści płyną z ćwiczenia jogi.
Następny wpis Prowadzenie grupy na Facebooku- 8 sekretów dla Twojego biznesu