Na nimfomanię cierpi wiele kobiet, w dużej mierze nieświadomych swojej choroby. A jest to jednak choroba, a nie zdrowe libido. Jak ją rozpoznać, jak i gdzie leczyć? Przeczytaj aby upewnić się, że Ciebie ten problem nie dotyczy.
Nimfomania, jak sama nazwa wskazuje jest schorzeniem maniakalnym o podłożu seksualnym.
Schorzenie to nie jest aż tak często spotykanym problemem jak alkoholizm czy narkomania, jednak nie można go też uznać za marginalne. Wg statystyk 5% populacji cierpi na seksoholizm. Zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn problemy te mają swoje źródło w patologicznych zachowaniach otoczenia w dzieciństwie (aż 81% uzależnionych było w dzieciństwie molestowanych) oraz w zbyt wysokich oczekiwaniach wobec dziecka i tym samym zaburzeniu jego poczucia własnej wartości (78% uzależnionych wychowywało się w rodzinach bardzo wymagających, zbyt ambitnych i rygorystycznych). Może też mieć podłoże medyczne, w skutek podwyższonej aktywności neuroprzekaźników w mózgu lub w wyniku anomalii powstałej w części mózgu odpowiedzialnej za potrzeby seksualne. Jaka by nie była przyczyna naszych problemów, są one niewątpliwie poważne, dotykające nie tylko nas samych ale też naszą rodzinę i bliskich, którym nierzadko świat zawalił się na głowę w skutek naszych nieodpowiednich zachowań. Jak więc rozpoznać problem i się z nim uporać? Pierwszy i najważniejszy krok to zdać sobie sprawę z tego, że problem istnieje.
Problem seksu mnie nie dotyczy
Jeśli uważasz, że wszystko jest ok, a z tyłu głowy kołacze Ci się myśl, że może jednak – nie bagatelizuj tego! Sprawdź czy któreś z „10 antyprzykazań seksoholika” Ciebie przypadkiem nie dotyczy:
- próbuję kontrolować i ograniczać swoje zachowania seksualne,
- moje zachowania seksualne są dłuższe i dalej idące niż planowałam
- próbuję zaprzestać pewnych zachowań seksualnych, jednak bez powodzenia
- poszukuję seksualnych sytuacji, oddaję się im, lecz później mam moralnego kaca
- często fantazjuję, mam bardzo bogatą wyobraźnię seksualną
- zauważyłam, że moje zachowania seksualne zsuwają na boczny tor dotychczasowe życie, że zaniedbałam rodzinę, bliskich
- wiele straciłam, mimo to nie potrafię przestać
- potrzebuję coraz silniejszych bodźców w celu osiągnięcia spełnienia
- ograniczyłam kontakty towarzyskie gdyż zabierały mi zbyt dużo czasu, który mogłabym poświęcić na sex
- popadłam w depresję, czuję lęk i niepokój, gdy nie mogę się oddać przyjemności fizycznej
Jeśli nadal uważasz, że ten problem Cię nie dotyczy – super! Jeśli jednak przyznałaś, że o Tobie mowa, zgłoś się na terapię. Niestety potrzebujesz pomocy.
Jeśli szukasz pomocy – znajdziesz ją
Jest w Polsce kilka ośrodków, które zajmują się leczeniem tego typu schorzeń, min. Ośrodek Psychoterapii Uzależnień i Pomocy Psychologicznej „ODZYSKAJ WOLNOŚĆ” w Kudowie Zdroju, oraz Centrum Konsultacyjne AKMED w Warszawie. Seksoholizm jest groźną chorobą, mogącą mieć skutki nie tylko w życiu społecznym, ale też niszczącą organizm w skutek zarażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową, dlatego aby wrócić do życia sprzed problemu, warto w nich poszukać pomocy.
Ośrodki Terapii Uzależnień oferują swoją pomoc w formie terapii indywidualnych i grupowych. Prowadzącymi te zajęcia są specjaliści w dziedzinie leczenia uzależnień, chorób psychicznych oraz psychologowie. Są to terapie długotrwałe, wymagające często również farmakoterapii w postaci leków przeciwlękowych i antydepresyjnych. Celem tego typu terapii (jak i innych terapii leczących uzależnienia) jest odzyskanie kontroli nad życiem, uświadomienie uzależnionemu jak wartościowym jest człowiekiem i jaką ma przed sobą przyszłość bez nałogu.
A po terapii…
…wcale nie hulaj dusza. Niestety tak jak alkoholik zawsze będzie alkoholikiem, tak nimfomanka zawsze będzie nimfomanką. Terapia niestety nie oduczy nieprawidłowych zachowań ale pozwoli zapanować nad nimi, da siłę i chęć do walki. Otworzy oczy na zło, jakie być może już wyrządziłyśmy i pokaże jak można żyć by znów nie popełniać tych samych błędów. Panując nad swoim życiem jesteśmy wolne, jesteśmy „kowalkami” swojego losu, a związek z partnerem nie będzie już nigdy kojarzony ze strachem przed jego zranieniem.


















