Gruzja kultura, tradycje i obyczaje

Czas czytania:5 Minuty, 53 Sekundy

O gruzińskich tradycjach, podtrzymywanych przez lata w niezmienionej formie, można by opowiadać długo. Fenomenem dla gości z zagranicy jest gruziński stół – w gruzji biesiady są czymś więcej niż tylko zwykłym posiłkiem.

Tamada – człowiek rządzący ucztą

Podczas supry, czyli tradycyjnej uroczystej uczty (w 2017 roku wpisanej na listę niematerialnego dziedzictwa ludzkości UNESCO), wszystko odbywa się na komendę wodzireja stołu – tamady. Biesiadnicy wybierają go na początku spotkania – z reguły jest to osoba o najwyższym autorytecie, najstarsza lub najlepiej wykształcona, o najbardziej otwartym umyśle, mogąca przekazać najwięcej mądrości podczas objaśniania toastów.

Tamada nie jest „szefem” przyjęcia – jest bezwzględnym dyktatorem. Jako jedyny może proponować toast, ewentualnie wyrazić zgodę na wzniesienie toastu przez kogoś innego. W wielu przypadkach chcąc odejść od stołu, nawet tylko na chwilę, należy zapytać tamadę o pozwolenie.

Kiedy ktoś spóźni się na przyjęcie, tamada szacuje stopień trzeźwości punktualnych. Na podstawie oceny ustala, ile „karnych” kolejek (oczywiście wina) powinien wypić spóźnialski, żeby poziomem rozluźnienia dorównać pozostałym. Taki nieszczęśnik przy każdej szklance wina powinien powtórzyć toast wybrany spośród tych, które zostały wypite podczas jego nieobecności.

Toast – ważny element biesiadowania

Podczas toastu naczynie z winem należy trzymać tylko w prawej ręce. Najważniejsze i najbardziej popularne są toasty wznoszone za gości, przyjaciół, kobiety, członków rodziny, krewnych, Gruzję (bardzo nostalgiczne, połączone ze wspomnieniami dawnej potęgi i świetności kraju oraz z życzeniami jedności i integralności gruzińskich terytoriów – toast za Gruzję zawsze kończy się słowami: „Sakartwelo gaumardżos”), tych, którzy odeszli, itd.

Kiedy przy stole znajdują się Polacy, obowiązkowo wznosi się toast za Polskę (między innymi „za most miłości i przyjaźni między Polską i Gruzją” oraz za ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem z 2010 roku, często połączony minutą ciszy).

W Gruzji nigdy nie pije się wina bez toastu (to złamanie wielowiekowej tradycji). Czasami toast wznosi się czaczą i innymi mocniejszymi alkoholami (zwłaszcza w Swanetii), nigdy jednak piwem. W czasie przyjęcia mogą zostać wniesione także dwa specjalne, zdobione, wydrążone rogi – „kanci”. Oznacza to, że dookoła stołu obejdzie kolejka toastów pitych z tych rogów (do dna, a czasem może top być jednorazowo 0,5 litra wina), przekazywanych od osoby do osoby, poczynając od tamady i biesiadnika siedzącego naprzeciw niego. Ponadto o gruzińskim stole mówi się, że jest wielopoziomowy. W tym też nie ma przesady – po kilku godzinach posiłku talerze z potrawami mogą stać nawet w czterech piętrach.

Wyjście do restauracji

Zamawiając dania w restauracji przy jednym stole, z reguły otrzymuje się jeden wspólny rachunek, wtedy siedzące przy stole osoby dzielą go równo pomiędzy sobą, niezależnie od tego, kto ile zjadł czy wypił (próba otrzymania oddzielnego rachunku może spotkać się z niezrozumieniem restauratorów i z reguły kończy się niepowodzeniem). Polecamy Chaczapuri, czyli pizza z Gruzji Podróżując po Gruzji samotnie, trzeba się liczyć z powszechną chęcią zeswatania nas z sympatyczną Gruzinką lub Gruzinem z rodziny (lub na przykład rodziny sąsiada) gospodarza. Gruzini uwielbiają śluby i zabawę, więc tematy relacji damsko-męskich są ważnym elementem codziennej rozmowy.

Małżeństwa i rodzina

Rodzina – często naprawdę duża: zdarza się, że pod jednym dachem mieszkają starzy rodzice, ich synowie i córki z żonami i mężami, samotna ciotka i oczywiście cała czereda dzieci – odgrywa bardzo istotną rolę w życiu Gruzinów.

Małżeństwa zawierane są tu dosyć wcześnie, zazwyczaj niedługo po przekroczeniu 20-stego roku życia. Bardzo szybko też w rodzinie pojawiają się dzieci. Gruzja jest wciąż krajem dość konserwatywnym, stosunkowo rzadko jeszcze widuje się pary chodzące za rękę czy obejmujące się w miejscach publicznych. Często za to możemy spotkać mężczyzn trzymających się za ręce, przytulających się czy całujących się na powitanie. Takie zachowania są powszechnie przyjęte i mogą pojawiać się również w stosunku do obcokrajowców jako wyraz przyjaźni. Należy być ostrożnym przy poruszaniu tematu homoseksualizmu. Niechlubny przykład niedoszłej parady równości w Tibilisi w 2012 roku bardzo dobrze pokazał, jakie emocje, a nieraz i agresję (mocno podsycaną przez duchownych), wciąż wzbudza ten temat w pokojowo na co dzień nastawionych Gruzinach.

Gruzinom bliżej do europy

Należy wiedzieć, że innym drażliwym tematem może być kwestia stosunków rosyjsko-gruzińskich. Wojna z 2008 roku wciąż jest żywa w pamięci Gruzinów, niemniej lubią oni mówić o polityce, a w Polakach widzą swojego sojusznika, więc najczęściej chętnie dają się wciągnąć w rozmowę. Inną „śliską” sprawą jest kwestia Abchazji i Osetii Południowej. Oba separatystyczne regiony, pozostające pod silnym politycznym (i nie tylko) wpływem Rosji i nieuznawane przez zdecydowaną większość krajów świata, są formalnie częścią Gruzji. Ich postrzeganie (na przykład w kontekście ich przyszłości – jako niepodległych krajów, integralnych części Rosji lub autonomicznych regionów Gruzji) jest jednak rozmaite; sprawę komplikuje też fakt, że obecnie Gruzini stanowią w nich mniejszość (wobec Abchazów i Osetyńców). Warto tu też dodać, że także część Gruzinów nie uważa Abchazji za „swoją utraconą ziemię”, a już na pewno nie wyobraża sobie ewentualnego narażania życia w walce o nią. Oficjalna polityka i stanowisko społeczności międzynarodowej rozmijają się tu nieco z przekonaniami „zwykłych” ludzi. Ci są zaś w bardzo dużym stopniu lokalnymi patriotami – mieszkaniec Telawi nazwie siebie przede wszystkim Kachetyjczykiem, potem dopiero Gruzinem, rzadziej natomiast zidentyfikuje w jakiś sposób z odległą, w zasadzie niemal mu obcą Abchazją.

Gruzini czują się bardziej związani z Europą niż Rosją. Hasło „Gruzja to Europa” należy zapamiętać. Nie zmienia to jednak faktu, że polityka nie wywarła dużego wpływu na użycie języka rosyjskiego w Gruzji. Większość Gruzinów powyżej 40-stego roku życia jest dwujęzyczna, co więcej uważa rosyjski za język międzynarodowy i chętnie się nim posługuje. Z młodszymi bywa różnie. Większość zna przynajmniej w pewnym stopniu język angielski, niektórzy mówią też po rosyjsku. Często można spotkać osoby w każdym wieku posługujące się jeszcze innym językiem – niemieckim, francuskim, włoskim a czasem nawet i polskim. Należy też dodać, że kwestia „europejskości” leżącej formalnie w Azji Gruzji jest dużo bardziej skomplikowana, jeśli rozpatrywać ją w kategoriach nie tylko geograficznych, ale także kulturowych, historycznych, gospodarczo-ekonomicznych, społecznych.

Zachodnia część Gruzji, należąca do kręgu kultury czarnomorskiej, od wieków wchodziła w kontakt ze światem Zachodu. Tu w starożytności znajdowały się greckie kolonie, docierali kupcy i podróżnicy. Wpływy te miały swój udział w kształtowaniu procesów cywilizacyjnych, promieniowały na kwestie gospodarcze, wzorce władzy, kulturę, sposób myślenia. O tym, że coś tu jest „na rzeczy” można się łatwo przekonać, podróżując po sąsiedniej Armenii czy Azerbejdżanie, gdzie „powiew Azji” czuje się dużo wyraźniej.

Wiara i religia

Delikatną sprawą jest również traktowanie przedmiotów związanych z wiarą i religią: z jednej strony dewocjonalia kupowane w sklepach czy na straganach dopóki nie są poświęcone (obojętne w jakim Kościele) nie mają żadnego znaczenia religijnego, z drugiej jednak – nawet folder ozdobiony zdjęciem kościoła traktuje się z nabożeństwem i absolutnie wykluczone jest na przykład izolowanie za jego pomocą ciała od chłodu kamienia podczas siadania na murku. Wchodząc do cerkwi czy monasteru, kobiety powinny mieć zakrytą głowę, ramiona i kolana. Często w monasterach, gdzie panują restrykcyjne przepisy, panie mogą zostać poproszone o założenie spódnic wypożyczanych bezpłatnie (na przykład monaster Szuamta, Cminda Sameba pod Kozbekiem, katedra Alawerdi). Niekiedy obostrzenia tego typu idą dalej – na przykład w tuszeckiej wsi Dartlo panie (a w każdym razie turystki) nie mogą w ogóle wchodzić w obręb znajdujących się tam ruin świątyni. Panowie powinni wchodzić do cerkwi w długich spodniach (nakaz ten nie zawsze jest przestrzegany przez turystów, co jednak nie powoduje dużego oburzenia wśród miejscowych, poza wyjątkami, jak na przykład katedra Alawerdi).

Ostatnia aktualizacja wpisu 2022-08-15

Super
Super
50 %
smutek
smutek
0 %
Uwielbiam
Uwielbiam
50 %
Znudzony
Znudzony
0 %
Zły
Zły
0 %
Zaskoczony
Zaskoczony
0 %
Poprzedni wpis Bogactwo smaków kuchni jordańskiej
Następny wpis Bogactwo smaków kuchni słoweńskiej