Nie warto jest czekać do ostatniej chwili, z pakowaniem torby. Ponieważ wtedy kiedy bóle już nadejdą, na pewno większość z nas nie ma głowy do pakowania… Natomiast ten czas powinnyśmy wykorzystać nieco inaczej, a mianowicie spróbować się opanować, być spokojną na tyle ile się da i starać się przygotować na to co za chwile nadejdzie, czyli na przyjście naszego maluszka na świat…, a nie nerwowo zajmować się tym co właściwie mamy spakować…?!
Więc pomyślmy ile prościej, byłoby się przygotować do tego wydarzenia wcześniej, oszczędzając stresu nam jak i naszym partnerom…
Pakowanie torby do szpitala z rzeczami zarówno dla siebie jak i dla dziecka, proponuję rozpocząć od zrobienia listy np. na początku ósmego miesiąca ciąży. Na oficjalnych stronach szpitali takie podstawowe listy można znaleźć, co potrzebne jest w danym szpitalu i taką listą można się posiłkować. Wiadomo jednak, że każdy z nas będzie taką listę modyfikował na swoje indywidualne potrzeby… Mając listę, należy naszykować torbę i po kolei to co z listy mamy w domu pakować i odhaczać, a to czego nie posiadamy w miarę możliwości czasu dokupować i dokładać. W taki sposób na początku dziewiątego miesiąca ciąży, torba powinna być naszykowana czekając przy wyjściu…
Oczywiście wiadomo, że nie zawsze wszystko da się zaplanować i pomimo listy czasem zdarza się, że będąc już w szpitalu, różne rzeczy są dodatkowo potrzebne. Może być to uwarunkowane nawet czasem spędzonym w szpitalu, ponieważ niektóre z nas faktycznie będą w nim standardowe trzy doby, a niektóre z powodu np. żółtaczki dziecka, niestety znacznie dłużej i chociaż nie jest to regułą, należy mieć to na uwadze…
Dla przykładu podam własną listę rzeczy, którą osobiście stworzyłam i właśnie z niej korzystałam. Wspomnę tylko, iż Ja sama w szpitalu spędziłam jedenaście dób, z czego w trakcie urodził się mój synek i dla niego pobyt w szpitalu, właśnie z powodu żółtaczki przedłużył się do sześciu dób. Moja torba z rzeczami natomiast była naszykowana na trzy, cztery doby i różne rzeczy były mi dowożone. Tak jak wspomniałam wcześniej, nie jesteśmy w stanie przewidzieć długości naszego pobytu w szpitalu…
Rzeczy dla mam:
- koszule 2-3, szlafrok;
- ręczniki 4-5, (do ciała, do włosów, do twarzy, oraz po urodzeniu do połogu),
- bielizna kilka par;
- bielizna poporodowa, (najlepiej siatkowana, przepuszczająca powietrze około 3-4 par, bardzo przydatne w okresie połogu);
- 2 biustonosze do karmienia, (najlepiej zwykłe bawełniane, beż fiszbinów, ponieważ mogą urażać nam piersi, używać najlepiej przez okres pierwszych trzech miesięcy, aby uniknąć zapalenia piersi bądź bolesnych odgnieceń i podrażnień);
- skarpetki również kilka par;
- ciapy, klapki pod prysznic;
- papier toaletowy, chusteczki;
- wkłady poporodowe 1-2 opakowania, podpaski;
- szczotka do włosów, szczoteczka do zębów, pasta do zębów, gumka do włosów, opaska, szampon do włosów, płyn do higieny intymnej, żel pod prysznic, pomadka ochronna do ust (bądź wazelina), i różne inne kosmetyki według indywidualnych potrzeb;
- woda niegazowana;
- sztućce, kubek;
- dokumenty: dowód tożsamości, kartę ciąży, grupę krwi, ostatnie wyniki badań,
(Ja osobiście wzięłam całą teczkę z całą dokumentacją od początku ciąży);
- ewentualnie: gazety na wolną chwilę, długopis i notatnik bądź kalendarz na wszelki wypadek, gdyby trzeba coś zapisywać.
Rzeczy dla dziecka:
- opakowanie pieluch jednorazowych;
- pieluchy tetrowe 3-4;
- chusteczki nawilżane do przebierania
- chusteczki nawilżane do rączek i twarzy;
- puder;
- krem na odparzenia, (na wszelki wypadek);
- smoczek;
- skarpetki i rękawiczki;
można wziąć ze sobą, np. kaftaniki 2-4, pajacyki 2, spodenki bądź jakieś getry, czapeczki 2, ogólnie ubranka również według uznania. (W, niektórych szpitalach nie trzeba mieć swoich ubrań dla dziecka, ponieważ na czas pobytu w szpitalu, mają różne ubrania dla dzieci, pieluchy tetrowe oraz rożki, wiec to wasza decyzja czy coś weźmiecie, czy też nie).
Mam nadzieje, że listy te chodź trochę wam pomogą, w tworzeniu własnych i w ogólnym przygotowaniu się na pobyt w szpitalu. Pamiętajcie o swoich potrzebach i o rzeczach, które mogą ułatwić wam życie przez te parę dni…, o jedzeniu nic nie pisałam, ponieważ w trakcie waszego pobytu wiadomo, że będziecie potrzebowały różnych rzeczy, które ktoś będzie wam dowoził…
















